Kłopotliwy spread walutowy

Kłopotliwy spread walutowy

Jest główną przyczyną kwestionowania umów kredytów walutowych. Dlaczego? Ponieważ przez dłuższy czas nie podlegał on żadnym regulacjom, dzięki czemu banki wykorzystywały ten fakt na swoją korzyść. W jaki sposób? Same ustalały według własnych kryteriów obowiązujące ich kursy kupna i sprzedaży walut.

Dodatkowy przychód

Różnice pomiędzy kursem kupna i sprzedaży waluty obcej przez bank znacząco różniły się od kursów w kantorach walutowych i NBP, dzięki czemu bank miał szansę dodatkowego przychodu. Oczywiście żaden kredytobiorca nie był informowany o wytycznych, które obowiązywały w trakcie kształtowania wysokości waluty. Co gorsza, nie miał on możliwości bezpośredniego spłacania zobowiązania w walucie obcej. Bank miał odgórnie ustanowione sposoby spłaty kredytu, np. poprzez potrącanie rat bezpośrednio z konta kredytobiorcy prowadzonego w złotówkach.

Ustawodawca w sierpniu 2011 roku wprowadził zapis do ustawy, którego celem było ograniczenie uzyskiwania dodatkowego dochodu przez banki z tytułu spreadu. Została również umożliwiona spłata kredytu w walucie, w której został on udzielony. Niestety nie każdy bank wprowadził te zmiany w umowach, a jeśli się pojawiły, to w takiej formie, by

były na niekorzyść kredytobiorcy, tj. że spłata w walucie obcej mogła nastąpić tylko w przypadku całości kredytu. Oczywiście spłata ratalna nie wchodziła tutaj w grę – była możliwa, jednak tylko w złotówkach. W końcu bank nie mógł pozwolić sobie na utratę dodatkowego i łatwego zarobku.

Sposób wypłaty i spłaty pozostawia także wiele do życzenia. W umowie zawartej z bankiem można znaleźć zapisy, że wypłaty kredytu następują po kursie kupna walut, a jego spłata po kursie ich sprzedaży. Plus tylko dla banku – więcej zarobi – kosztem klienta.

Niedozwolone zapisy

Kursy walut stosowane w umowach bardzo często bywają uznawane za klauzule abuzywne, czego przykładem jest poniższy zapis umowy kredytowej jednego z czołowych banków:

„W przypadku kredytu indeksowanego kursem waluty obcej kwota raty spłaty obliczona jest według kursu sprzedaży dewiz, obowiązującego w Banku na podstawie obowiązującej w Banku Tabeli Kursów Walut Obcych z dnia spłaty.” – zapis został uznany za klauzulę abuzywną przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów 15 maja 2012 roku.

Takie zapisy zazwyczaj są podstawą kwestionowania umów kredytów walutowych. Najbardziej krzywdzący w tym wszystkim jest fakt, że kredytobiorca nie ma wpływu na ustalane przez bank wysokości walut w tabeli kursów. Co więcej, nie jest on informowany w żaden sposób o zmianach dokonywanych w tabeli co do zmian kursu walut, czy sposobu w jaki został ustalony.

Walutowy czy denominowany?

Wszędzie słyszymy o kredycie walutowym. Tak naprawdę każdy, kto taki kredyt brał nie otrzymał obcej waluty, tylko polską. Więc jest to kredyt denominowany, rozliczany w walucie polskiej.

Brzmienie wspomnianych zapisów w artykule jest Ci znajome? Czujesz się oszukany? Nie czekaj w tej sytuacji i skorzystaj z darmowej analizy umowy kredytu walutowego – 20-10-2016 ostatni dzień promocji. Jeśli okaże się, że Twoja umowa jest abuzywna, będziemy mogli złożyć pozew, a także na podstawie pełnomocnictwa reprezentować Cię przed sądami wszelkich instancji. Nie zwlekaj i zgłoś się do nas jeszcze dziś!

Komentarze