Problem z kredytem frankowym? Pomożemy!

Problem z kredytem frankowym? Pomożemy!

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów od sierpnia bieżącego roku wydaje istotne poglądy w sprawie frankowiczów. Jak wiele zmieniło się od tamtej pory? Czy interwencje UOKiK przyniosły pozytywne skutki? W dzisiejszym artykule przyglądamy się wszystkim poglądom Prezesa Urzędu i sprawdzamy jak wpłynęły na korzyść tych osób, które posiadają kredyty we franku szwajcarskim.

Od kiedy weszła w życie nowelizacja ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów Prezes UOKiK ma możliwość wyrażania istotnych poglądów w sprawach z zakresu ochrony konkurencji i konsumentów.

„Istotny pogląd w sprawie to stanowisko, w którym Urząd może dzielić się z sądem swoją wiedzą i wspierać w rozwiązywaniu sporu.” – UOKiK

Zmienne oprocentowanie

25 sierpnia 2016 r. opublikowano pierwszy pogląd, w którym oceniono, że postanowienie umowy określające przesłanki zmiany oprocentowania jest całkowicie niedozwolone i może powodować nieważność całej umowy. Pogląd ten został opublikowany w sprawie, która trwa od 2010 roku i obejmuje 1247 kredytobiorców. Konsumenci złożyli nawet pozew zbiorowy, w którym dochodzili odszkodowania w związku ze stosowaniem niedozwolonego postanowienia – przez jeden z czołowych polskich banków – które w sposób zbyt ogólny oraz nieprecyzyjny określało powody zmiany oprocentowania. Stosowanie tego rozwiązania przez bank uniemożliwiało kredytobiorcy weryfikację zasadności zmian wysokości oprocentowania.

Dowolna wartość kupna i sprzedaży

Pogląd drugi dotyczył klauzul, które nieprecyzyjnie wskazywały przesłanki zmiany oprocentowania oraz sposób ustalania wysokości kwoty kredytu hipotecznego waloryzowanego do franka szwajcarskiego i rat kapitałowo-odsetkowych:

„Wysokość comiesięcznych zobowiązań określana jest we franku szwajcarskim, jednak ich spłata następuje w walucie polskiej – jednak po wcześniejszym przeliczeniu według ustalonego przez bank kursu CHF. Dwa zakwestionowane postanowienia dawały bankowi możliwość dowolnego ustalania wartości kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego, na podstawie których waloryzowano odpowiednio kwotę kredytu i wysokość rat kapitałowo-odsetkowych. Przedsiębiorca nie wskazał, jakimi kryteriami kierował się przy ustalaniu tych kursów.”

UOKiK zgodził się z poglądem kredytobiorców oraz uznał, że są to postanowienia niedozwolone. Konsumenci nie mieli możliwości weryfikacji kryteriów, które zostały przyjęte przez przedsiębiorcę oraz przewidzieć, kiedy i w jakim zakresie rata kredytu zostanie podwyższona, przez to że bank przyznał sobie uprawnienie do jednostronnego ustalania wskaźnika wpływającego na wysokość świadczeń stron.

Nieprecyzyjne klauzule, więc niedozwolone

W trzecim istotnym poglądzie UOKiK nie zgodził się ze stanowiskiem sądu:

„W przedstawionej opinii Urząd podzielił zdanie powodów, że klauzula uprawnia bank do arbitralnej decyzji w sprawie zmiany oprocentowania, a konsumenci nie maja możliwości zweryfikowania zasadności takiego działania. Przesłanki wskazane są przez bank zbyt ogólnie, brak jest informacji kiedy zmiany mogą być wprowadzone oraz w jaki sposób wpłyną na oprocentowanie” – stwierdził Prezes UOKiK Marek Niechciał

Urząd uznał również, że dla uznania klauzuli za niedozwoloną nie ma znaczenia, czy konsumenci ponieśli dotychczas szkodę. To jak wykonywane jest postanowienie nie ma znaczenia, bowiem klauzula abuzywna nie powinna obowiązywać klientów od samego początku. W opinii UOKiK nie da się jej zastąpić innym postanowieniem. Ponieważ zgodnie z prawem bankowym warunki zmiany oprocentowania są istotnym elementem umowy, a może to oznaczać nieważność całego kontraktu. Sprawa aktualnie jest rozpatrywana przez sąd drugiej instancji. Kolejny pogląd dotyczył sporu z jednym z czołowych banków, które mówiły m.in. o tym, że zasady określania kursu wymiany walut są nieprecyzyjne. Następnie uznano – w piątym już poglądzie – że sprzeczne z dobrymi obyczajami jest to, że bank nie informuje precyzyjnie o okolicznościach zmiany oprocentowania oraz zasadach ustalania kursów walut. Klienci nie mogą sprawdzić, czy zmiany są uzasadnione. To na nich zostało przeniesione ryzyko wieloletniej umowy o kredyt, co wpływa negatywnie na ich sytuację finansową.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów w szóstym poglądzie zwrócił głównie uwagę na brak ważnych dla klientów informacji, np. o ich prawach, obowiązkach i o tym, kto jest rzeczywistym beneficjentem ochrony ubezpieczeniowej. Według Urzędu kwestionowane postanowienia obciążają konsumenta kosztami, lecz z ich treści nie wynika, kto skorzysta z ubezpieczenia. Kredytodawca nie pokwapił się także, aby poinformować swoich klientów o tym, że ma prawo żądać zwrotu odszkodowania, które wypłacił. Klauzule, które były stosowane przez bank zmuszały klientów do opłacania składki, nawet gdyby spłacili wymaganą część kredytu. Bank był bardzo uprzywilejowany i mógł w takiej sytuacji żądać zwrotu składki od ubezpieczyciela, ponieważ ochrona ubezpieczeniowa nie była już potrzebna. Co gorsza kredytobiorcy nie mieli takiej możliwości. Jeżeli sąd podzieli stanowisko Urzędu, to zakwestionowane postanowienia nie będą wiążące dla konsumentów w całym okresie obowiązywania umowy. To oznacza, że bank będzie zmuszony oddać składki za ubezpieczenie niskiego wkładu własnego.

Masz kredyt we franku szwajcarskim?

Obawiasz się, czy w Twojej umowie kredytowej zawarte są klauzule niedozwolone? Zgłoś się do nas, a przeanalizujemy ją! Możesz także skorzystać z usługi przewalutowania, która dostępna jest w naszym sklepie internetowym.

* Artykuł powstał na podstawie informacji zawartych na stronie internetowej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zawiera także fragmenty opublikowanych poglądów.

Komentarze