Strzeż się pożyczek zawieranych przed notariuszem!

Strzeż się pożyczek zawieranych przed notariuszem! W ostatnim czasie Rzecznik Finansowy opublikował bardzo istotny komunikat, w którym ostrzega aby zwrócić szczególną uwagę na „pożyczki” zawierane przed notariuszem. Często się zdarza, że osoby potrzebujące podreparowania swojego budżetu, bądź szybkiej spłaty zaległych rachunków godzą się na zawieranie umowy o pożyczkę w obecności notariusza, co jest pierwszym krokiem do utraty mieszkania!

Przestępstwo w białych rękawiczkach

Wiele osób, które straciło mieszkania – w związku z nieoddawaniem długu – zgłasza się do Rzecznika Finansowego, licząc na interwencję. W tej sytuacji pozostaje mu informowanie prokuratury o tego typu przestępstwach. „Niestety w większości przypadków te osoby padły ofiarą przestępstwa, dlatego informujemy o takich przypadkach prokuraturę. Przestrzegamy potencjalnych klientów przed podpisywaniem umów, w których warunkiem pożyczki od osoby fizycznej czy jakiejś firmy jest ustanowienie zabezpieczenia związanego z nieruchomością” – mówi Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego. Według nowej ustawy o kredytach hipotecznych z dnia 22 lipca br. kredytu pod zastaw mieszkania mogą udzielać tylko banki i SKOK-i. Jeśli pośrednik lub jakakolwiek firma próbuje nakłonić nas do wzięcia pożyczki, której formą zabezpieczenia są prawa do nieruchomości, to należy zachować szczególną ostrożność i czujność. Przede wszystkim warto przestudiować taką umowę przed podpisaniem. Jeśli nie wiesz, które z zapisów mogą okazać się dla Ciebie niekorzystne – zawsze możesz skorzystać z pomocy specjalistów, którzy przeprowadzą analizę Twojej umowy – zanim ją podpiszesz – oraz wskażą, które z zapisów są niezgodne z prawem. „Z naszej praktyki widzimy, że tego typu „pożyczki”  nie są zabezpieczone wpisem do hipoteki, ale przez przeniesienie praw własności do mieszkania. Czasem jest to umowa w której w przypadku braku spłaty pożyczkodawca przejmuje mieszkanie. W innych wypadkach jest to po prostu umowa kupna-sprzedaży nieruchomości, z prawem odkupu przez pożyczającego po określonym czasie. Od strony prawnej nie jest więc to umowa pożyczki czy kredytu, oparta o zasady określone w ustawie o kredycie konsumenckim lub ustawie o kredycie hipotecznym. A obydwa akty prawne zawierają wiele postanowień chroniących interesy klienta”  – wyjaśnia Agnieszka Wachnicka.

Duże zaniedbania

Ze strony tych notariuszy, którzy nie zwracają należytej uwagi na treść umowy. Szczególnie zapisów dotyczących ceny – nieadekwatnej do tej rynkowej – sprzedawanej nieruchomości, a także wysokiej kwoty, za którą możliwe będzie jej odkupienie przez dotychczasowego właściciela. Rzecznik Finansowy ostrzega, że przy klasycznej pożyczce hipotecznej czy kredycie hipotecznym nie ma konieczności korzystania z usług notariusza. Zaś stosowanie innego rodzaju zabezpieczeń powinno wzmóc naszą ostrożność. Chcesz wziąć pożyczkę, chwilówkę lub inny produkt finansowy? Rozważ skorzystanie z audytu i negocjacji umów. Pomożemy Ci uniknąć problemów związanych z niedoczytaniem, czy niezrozumieniem zapisów zawartych w umowie!
* Artykuł powstał na podstawie komunikatu prasowego Rzecznika Finansowego.

K.P.

Komentarze