Jesteś kluczem do sukcesu

Jesteś kluczem do sukcesu

Zaglądając na naszą stronę internetową zastanawiasz się pewnie czy jesteśmy wiarygodni, czy odnosimy sukcesy, jaka jest nasza skuteczność oraz podejście do powierzonych nam spraw. Wielu naszych dotychczasowych Klientów spotkały problemy finansowe lub prawne – nie byli pewni czy mogą nam zaufać. Czuli się oszukani przez wierzycieli, członków rodziny i przyjaciół, którym zaufali. Wiedząc oraz rozumiejąc ich sytuację zawsze staramy się wkładać w naszą pracę wiele empatii i zrozumienia. Zależy nam aby każdy Klient czuł, że jest traktowany indywidualnie oraz z należytą starannością. Co zatem jest potrzebne by osiągnąć sukces?

W jaki sposób uwolnić się od długów i zacząć wszystko od nowa?

Poznaj Klaudię* i Joannę*, które dały nam szansę oraz ogromny kredyt zaufania…

Klaudia miała bardzo trudną sytuację zarówno finansową jak i prywatną. Mąż ją opuścił, została samotną matką z dziećmi, a jej wynagrodzenie było minimalne – ledwo starczało na opłacenie mediów i jedzenie – a co gorsza nie uzyskiwała żadnych dodatkowych zasiłków na dzieci. Okazało się również, że jej były mąż zaciągnął wiele kredytów, których nie spłacał, a komornicy żądali od Klaudii ich spłaty. Konieczność opieki nad dziećmi uniemożliwiała jej podjęcie dodatkowej pracy, co pozwoliłoby na stabilizację finansową. Wszystko to stało się podstawą do ogłoszenia Upadłości Konsumenckiej, tym bardziej, że kredyty zaciągane były m.in. na remont mieszkania, gdzie większość tych pieniędzy zabrał były mąż, w związku z czym została bez środków do życia i kredytami. Z naszą pomocą Klaudia zyskała nadzieję oraz szansę na nowy start – bez długów po mężu.

Joanna miała kredyt we franku szwajcarskim, który wzięła na kupno i remont domu. Gdy frank zaczął rosnąć sprzedała działkę oraz dom, by go spłacić. Następnie by wyjść na prostą wzięła kilka mniejszych kredytów (złotowych) aby móc całkowicie zamknąć kredyt frankowy. Spłaciła go, ale została z mniejszymi, konsumenckimi. Po sprzedaży domu musiała się wyprowadzić do wynajmowanego mieszkania i je wyremontować – co wiązało się z kolejnymi kredytami. Przez jakiś czas była w stanie spłacać je wszystkie regularnie. Jednak z czasem, gdy jej mąż dotkliwie zachorował, Joanna przeznaczała coraz więcej pieniędzy na ratowanie jego zdrowia.

Chcesz ogłosić
upadłość
konsumencką?
SPRAWDŹ
Po śmierci męża, mając do dyspozycji jedynie swoją skromną emeryturę, nie dawała rady spłacać wszystkich zobowiązań i… przeprowadziła się po raz kolejny – tym razem do córki, która udostępniła jej jeden pokój. Tymczasem komornik, niewzruszony losem Joanny ściągał z jej emerytury tyle, ile mógł. Resztę pieniędzy przeznaczała do budżetu córki, tak by starczało jej na opłatę rachunków.

Przesłuchanie w sądzie odbyło się bez problemów i sąd wydał postanowienie o ogłoszeniu Upadłości Konsumenckiej. Joanna miała wszelkie dowody – nawet w postaci tych najmniejszych wpłat – że stara się wpłacać na poczet długów chociażby minimalne kwoty. Niestety odsetki i inne koszty wzrosły wielokrotnie, przez co spłata tych zobowiązań nie była możliwa. W jej przypadku spłata w kwocie 20 zł miesięcznie nie zmniejszała długu, a potrzeby finansowe m.in. na kupno leków rosły.

Pozytywna moralność płatnicza Joanny przemawiała za tym, aby ogłosić Upadłość Konsumencką.

Metoda na kłopotliwe biuro podróży

Jednym z naszych największych sukcesów jest sprawa związana z upadłością biura podróży. Zgłosiło się do nas aż 45 osób pokrzywdzonych przez to biuro. Wszystkie te osoby otrzymały nakazy zapłaty, jednakże część z nich biuro zdołało zaskarżyć w terminie, w związku z czym część z nich była rozpatrywana w trybie procesowym. Po połączeniu tych spraw do wspólnego rozpatrzenia wynikły trzy sygnatury. W trakcie procesu okazało się, że musimy pozwać towarzystwo ubezpieczeniowe, które ubezpieczało upadłe biuro podróży. Próbowało uniknąć odpowiedzialności i nie chciało wypłacić poszkodowanym pieniędzy. Na korzyść poszkodowanych mieliśmy również zasądzone koszty tego towarzystwa.

W pozostałym zakresie należność zawsze jest ściągana od stosownego dłużnika. Wszystkie te sprawy kończą się zazwyczaj po jednej rozprawie – zawsze na korzyść Klientów.

Dwie strony medalu

Musimy zaznaczyć, że na sukces zapracować można jedynie wspólnymi siłami. Istotne jest, aby Klient określił swój problem i opowiedział o wszystkim od A do Z. Najdrobniejsze szczegóły, które z pozoru wydają się nieistotne mogą zaważyć na całej sprawie, dlatego kluczem do sukcesu jest przede wszystkim dobra komunikacja i porozumienie – od samego początku współpracy.

Nasza praca, to jedno – Wasz wkład i zaangażowanie, to drugie. Sukces nie byłby możliwy bez Was.

K.P.

* Dbamy o prywatność naszych Klientów, dlatego też na potrzeby artykułu ich imiona zostały zmienione.

Komentarze